Koszmar na Safari w Kenii. Czy biuro podróży odpowiada za wycieczki fakultatywne?

Wakacje to czas relaksu, jednak czasem wymarzony wyjazd potrafi zamienić się w prawdziwy koszmar. W nawiązaniu do naszych wcześniejszych publikacji na temat odszkodowań za zmarnowany urlop, dziś dzielimy się historią prosto z naszej Kancelarii.

Wyobraźcie sobie egzotyczny wyjazd do Kenii, słońce i zaplanowane, wyczekiwane „Safari Tsavo East”. Niestety, w trakcie tej wycieczki fakultatywnej doszło do bardzo poważnego wypadku drogowego – potrącenia człowieka. Zamiast cieszyć się wypoczynkiem, uczestnicy spędzili wiele godzin na posterunku policji, przeżywając gigantyczny stres. Sytuacja była szczególnie dramatyczna dla biorących udział w wycieczce małoletnich dzieci. Co gorsza, w tym kryzysowym momencie turyści zostali pozostawieni sami sobie – bez odpowiedniej pomocy i opieki ze strony rezydenta czy biura podróży.

Stanowisko biura podróży: „To nie nasza wina” W odpowiedzi na przedsądowe wezwanie organizator – w tym wypadku spółka Nowa Itaka Sp. z o.o. – stanowczo odmówił wzięcia odpowiedzialności za wycieczki fakultatywne. Ich argumentacja? Twierdzą, że bezpośrednim wykonawcą był podmiot lokalny i to do niego należy kierować roszczenia.

Nasza odpowiedź: Prawa turysty trzeba egzekwować! Absolutnie nie zgadzamy się z takim podejściem. Z punktu widzenia prawa, jeśli wycieczka fakultatywna została zakupiona za pośrednictwem systemu sprzedażowego organizatora przed wyjazdem, bądź u jego rezydenta na miejscu, biuro podróży nie może całkowicie wyłączyć swojej odpowiedzialności za sposób jej wykonania. Podróżny działa w zaufaniu do znanej marki i to ona powinna dbać o należyte wykonanie umowy.

W imieniu naszych Klientów walczymy w tej sprawie m.in. o:

  • Zwrot pełnych kosztów feralnego Safari (kwoty rzędu 3 541 zł i 4 131 zł na osobę).
  • Zwrot uiszczonych kwot za inną niewykorzystaną wycieczkę „Mombasa City Tour” (ok. 246 – 286 zł), z której trzeba było zrezygnować po wcześniejszych przejściach.
  • Zadośćuczynienie za tzw. zmarnowany urlop i doznaną krzywdę niemajątkową: 5 000 zł dla każdej osoby dorosłej oraz 3 000 zł dla każdego małoletniego dziecka.

Częściowe uznanie przez organizatora drobnych uchybień i zwrot niewielkich kwot rzędu tysiąca złotych w żadnym stopniu nie rekompensuje zrujnowanych wakacji.

Zwracajcie zawsze uwagę, od kogo i w jakich okolicznościach kupujecie wycieczki fakultatywne na miejscu. Ważne, by przestrzec przed zawieraniem umów w ciemno, ale jeszcze ważniejsze to pamiętać: nieprawidłowości zdarzają się na różnych polach, od warunków w hotelu po wycieczki na miejscu. Warto jednak walczyć o swoje!

Więcej o tym, kiedy należy się Wam odszkodowanie oraz zadośćuczynienie za zepsute wakacje, przeczytacie na naszym blogu: 👉 Zmarnowany urlop – kiedy należy się odszkodowanie oraz zadośćuczynienie


Kancelaria Adwokacka Kamil Mazur

Przewijanie do góry