Kto odwiedził naszą stronę internetową lub był w Kancelarii, ten wie, że sercem (i najgłośniejszym dzwonkiem u drzwi) naszego zespołu jest Paragrafka. Jako adwokat i właściciel psa doskonale rozumiem tę specyficzną więź – pies to nie „rzecz”, to członek rodziny. Jednak z perspektywy Kodeksu cywilnego, ten kochany członek rodziny to także… źródło potencjalnego ryzyka prawnego.
Ostatnio w mediach sporo mówi się o zwierzętach, schroniskach i naszych obowiązkach wobec nich. Ja chciałbym jednak zwrócić Waszą uwagę na aspekt, o którym często zapominamy podczas radosnych spacerów: odpowiedzialność cywilną za szkody wyrządzone przez psa.
Zasada jest prosta: Ty odpowiadasz za jego „fantazję”
W polskim prawie zasada odpowiedzialności za zwierzęta jest uregulowana w art. 431 Kodeksu cywilnego. Przepis ten jest dość bezwzględny:
„Kto zwierzę chowa albo się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody niezależnie od tego, czy było pod jego nadzorem, czy też zabłąkało się lub uciekło […]”
Co to oznacza w praktyce? Jeśli Twój pies w radosnym powitaniu skoczy na sąsiadkę i rozedrze jej markowy płaszcz, wystraszy rowerzystę, który w efekcie upadnie, lub wybiegnie na drogę, powodując stłuczkę – to Ty, jako właściciel, wyciągasz portfel. I nie ma znaczenia, że „on tylko chciał się bawić”.
Dlaczego OC to najlepszy prezent dla Twojego psa (i Ciebie)?
Często zapominamy, że OC w życiu prywatnym (często dostępne jako tani dodatek do ubezpieczenia mieszkania) zazwyczaj obejmuje również szkody wyrządzone przez czworonogi. To inwestycja w Twój spokój ducha. Nawet najlepiej ułożony pies może zareagować instynktownie na nagły hałas czy zapach innego zwierzęcia. Polisa zdejmuje z Ciebie ciężar finansowy potencjalnych odszkodowań, które przy uszczerbku na zdrowiu osób trzecich mogą być liczone w dziesiątkach tysięcy złotych.
🐾 3 MITY na temat odpowiedzialności za psa
Mito 1: „Pies był na smyczy, więc nie moja wina”. Rzeczywistość: Smycz nie zwalnia z odpowiedzialności cywilnej. Jeśli pies na smyczy kogoś przewróci lub ugryzie, właściciel nadal musi naprawić szkodę.
Mit 2: „To nie mój pies, ja go tylko wyprowadzam”. Rzeczywistość: Kodeks mówi o tym, kto zwierzę „chowa lub się nim posługuje”. Jeśli regularnie opiekujesz się psem sąsiada, w momencie zdarzenia to Ty możesz zostać pociągnięty do odpowiedzialności.
Mit 3: „Pies uciekł z posesji, bo ktoś nie domknął furtki”. Rzeczywistość: Ustawa wprost wskazuje, że odpowiadasz za szkodę także wtedy, gdy zwierzę „zabłąkało się lub uciekło”. Twoim obowiązkiem jest skuteczne zabezpieczenie terenu.
Podsumowanie od Paragrafki
My, właściciele psów, bierzemy na siebie wielką odpowiedzialność. Zadbanie o solidne OC to po prostu wyraz dojrzałej miłości do pupila i szacunku do własnego bezpieczeństwa finansowego.
W Kancelarii dbamy o to, by prawo było zrozumiałe – nawet to dotyczące „merdających” sprawców szkód. Paragrafka pilnuje porządku w aktach, a ja pilnuję, by Państwa interesy były bezpieczne.
Masz problem prawny związany z Twoim czworonogiem? Zapraszamy na konsultację – chętnie pomożemy, a Paragrafka na pewno przywita Cię z entuzjazmem.
Aplikant adwokacki Mateusz Mazurek